sobota, 1 lutego 2014

Imbolc

Imbolc. Ziemia się budzi.
 
Spod śniegu wydostają się główki pierwszych kwiatów, krokusów i przebiśniegów. Owce zaczynają karmić mlekiem swoje nowo narodzone jagnięta. Oimelc - mleko owiec staje się symbolem tego czasu. Czasu powracającego światła, ciepła i życia.

Czasu, na który my ciągle czekamy.

Bo czarownice żyją tu i teraz. Wicca to religia związana z ziemią i jej cyklami. To nie religia księgi. To celebracja Natury, takiej jaka jest. To dostrojenie, harmonia i otwarcie na zmiany jakie ze sobą niesie. Czarownica i Natura są nierozłączne.

Za oknem biało, termometr wskazuje minus 10. Ptaki tulą się do siebie na gałęziach dawno bezlistnych już drzew. Wiatr, śnieg i mróz. Ziemia się budzi?

Imbolc. I mbolg - in the belly - w brzuchu. Tam właśnie teraz jest nowe życie - w brzuchu Matki Ziemi. Narodzi się, kiedy przyjdzie wiosna. Teraz schowane jest pod ziemią, bo natura nie zna pustki i próżni. To, czego jeszcze nie widać, kiełkuje i rośnie. Zasiane z ubiegłorocznym deszczem i słońcem czeka na Wyjście z Podziemi. Siła, która inicjuje wzrost, rozwój i płodność działa cały czas, nawet wtedy, kiedy wydaje nam się, że zima nigdy się skończy. 

Imbolc to czas nadziei. Że nowo narodzone, delikatne i kruche życie przetrwa. Że owce będą miały wystarczająco dużo mleka. Że maleńkie, kiełkujące roślinki nie zginą pod padającym śniegiem. Że to, co w nas rośnie, nabierze mocy, by z wiosną narodzić się już naprawdę. Imbolc to początek. Wejście w Nowy Czas. Dla wielu czarownic to właśnie jest prawdziwy Nowy Rok. Po trudnych miesiącach ciemnej połowy roku to czas na pierwszy oddech. Zostawienie tego co stare, powitanie tego, co nowe.

To także czas powracającego światła. Czas Ognia.

Zapalmy zatem świecę dla Bogów. Dla siebie. Za Nowy Początek.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz