poniedziałek, 25 lutego 2013

Death Moon - Księżyc Śmierci

Autor: Sophia Boann. Tłumaczenie: Annelie. Oryginał tutaj.

Jesteśmy pod wpływem księżyca, którego nazwa to Death Moon - Księżyc Śmierci. Jego cykl rozpoczął się w niedzielę 10 lutego, pełnia przypada na poniedziałek 25 lutego. Następujący po nim Księżyc Przebudzenia rozpocznie swój cykl w poniedziałek 11 marca.

W przyrodzie panuje pustka. Na drzewach nie ma już liści, a te, które jeszcze trzymają się gałęzi są uschnięte i brązowe. Cała natura zastygła, zamrożona w czasie, przynosząc przerażające uczucie, że życie już nigdy nie powróci, a słońce już nigdy nie ogrzeje ziemi swoimi promieniami. Wiele osób doświadcza w tym czasie znacznego spadku energii.

To zawsze był najtrudniejszy czas w roku. Ostatnie zapasy żywności były już zjedzone a bydło, które nie było niezbędne do reprodukcji i dostarczania mleka w jasnej połowie roku, musiało być przeznaczone do uboju właśnie teraz. Jeśli w poprzednim roku żniwa nie były obfite, jedzenia nie wystarczało dla wszystkich, nie mówiąc już o zwierzętach. Najpierw umierały zwierzęta, następnie ludzie chorzy i w podeszłym wieku.

Był to także czas Postu, podczas którego bardziej luksusowe dobra były ograniczane i niedostępne dla przeciętnego mieszkańca. 

Śmierć dla wielu osób jest trudnym tematem, jednak jest to istotna część Rzemiosła czarownic, które koncentruje się na równowadze, jaką można znaleźć w przyrodzie. Jest to równowaga między Męskością a Kobiecością, ale także między Śmiercią a Życiem. Rozwój, Życie i Reprodukcja to ważne elementy Natury, często widziane jako "siła twórcza". Ale, jak wszystko, Rozwój ma swoją ukrytą stronę, którą łatwo przeoczyć. Rozwój sam w sobie jest siłą niszczycielską. Przykładem niepohamowanego wzrostu są w naszym ciele nowotwory: komórki rozmnażają w zawrotnym tempie, niszcząc wszystko wokół siebie. Gdyby ludzie rozmnażali się nie umierając, prawdopodobnie zniszczylibyśmy i siebie i znaczną część ekosystemu naszej planety. 

Śmierć żyjących istot jest potrzebna, aby zrobić miejsce dla nowego Życia. Dla Kapłanów bardzo istotna jest znajomość obu stron i umiejętność dostrzeżenia znaczenia Śmierci i Destrukcji.

Jednym ze sposobów bliższego zapoznania się z tematem Śmierci jest planowanie własnych rytuałów pogrzebowych. Ten czas w roku to dobry moment na zastanowienie się nad tym, jak chcielibyśmy być pochowani, na przemyślenie poprzednio podjętych decyzji i rozważenie czy w dalszym ciągu są zgodne z tym, co czujemy teraz.

Czy chciałbyś być skremowany czy pochowany? Gdzie mają być rozrzucone Twoje prochy lub gdzie miałoby spoczywać twoje ciało? Czy w twojej okolicy możliwy jest tzw. "zielony pochówek"? Czy chciałbyś być zawinięty w całun, mieć trumnę, czy urnę? Czy dla twojej rodziny istotne byłoby miejsce, w którym mogliby cię odwiedzać i wspominać? Czy chciałbyś mieć ceremonię pogrzebową? Jeśli tak, jaką wybrałbyś muzykę i kto miałby wygłosić tam przemowę?
Istnieje jeszcze wiele podobnych pytań, na które możesz poszukać odpowiedzi, ale najważniejsze jest znalezienie sposobu na uchwycenie tych życzeń, żeby twoi bliscy nie mieli wątpliwości, co ma stać się po twojej śmierci. Być może dobrym pomysłem jest porozmawianie o tym teraz, kiedy twoi bliscy mogą zadać ci pytania i twoje życzenia nie zaskoczą ich w trudnym momencie odejścia. Jeśli sporządziłeś testament, możesz włączyć do niego także swoje postanowienia.

Medytacja skojarzeniowa

Jeśli chcesz zastosować medytację skojarzeniową dla tego Księżyca, możesz spróbować następującego ćwiczenia. 
Usiądź wygodnie i zamknij oczy. Skup myśli na tym, jak twoje ciało opiera się o krzesło lub podłogę. Kiedy poczujesz się wygodnie, przenieś uwagę na oddychanie. Zrób powolny wdech i wydech, oddychaj głęboko, w naturalny sposób. 

Oczyść umysł i wyobraź sobie kość. Poczuj jak ją trzymasz, odczuwasz w dłoni jej strukturę i wagę. Poczuj ją wyraźnie i mocno. Powoli pozwól odejść temu obrazowi i zobacz co przyjdzie do ciebie następne. Jeśli twój umysł zacznie się rozpraszać, zawsze możesz z powrotem skupić uwagę na punkcie wyjścia i wrócić do obrazu kości. 

Kiedy poczujesz, że dotarłeś już tak daleko jak chciałeś, ponownie skoncentruj się na oddechu. Powoli oddychając, skieruj uwagę na swoje ciało. Poczuj jak stawia opór podłodze. Następnie powoli otwórz oczy, poruszaj palcami u rąk i nóg i rozciągnij się. Zjedz coś lub wypij, jeśli poczujesz taką potrzebę. 

Zamiast Kości możesz użyć innych skojarzeń jako punktu wyjścia. Oto kilka moich skojarzeń - kolei myślowych, twoje mogą (i zapewne powinny) iść w innym kierunku:
kości, struktura, głód, śmierć, biały, kruchy, delikatny, żyzna ziemia, odrodzenie.


Wizualizacja

Alternatywnie możesz wypróbować także poniższą wizualizację.

Usiądź wygodnie i zamknij oczy. Skup myśli na tym, jak twoje ciało opiera się o krzesło lub podłogę. Kiedy poczujesz się wygodnie, przenieś uwagę na oddychanie. Zrób powolny wdech i wydech, oddychaj głęboko, w naturalny sposób.

Wyobraź sobie, że przed sobą widzisz drzwi. Drzwi zrobione są z drewna. Wyglądają na stare i kiedy przypatrujesz się uważniej, zauważasz narysowany tam biały krąg z zaokrągloną w środku dziurą.

Kiedy decydujesz się na otwarcie drzwi, przed sobą widzisz brzeg morza. Noc jest jasna i księżyc w pełni świeci wysoko na niebie. Czujesz lekki powiew wiatru we włosach. Słyszysz szum pluskających fal i czujesz zapach słonej wody. W oddali słychać krzyczące mewy. Decydujesz się przekroczyć próg, wchodzisz na plażę i zamykasz drzwi za sobą.

Plaża zalana jest księżycowym światłem. Uświadamiasz sobie, że plaża otoczona jest przez wysokie klify. Piasek pokryty jest wodorostami. W miejscu gdzie plaża przechodzi w klif dostrzegasz świecące światło, które wygląda jak blask ognia. Nagle zdajesz sobie sprawę, że jest ci zimno i decydujesz się podejść do ogniska. 

Kiedy idziesz w stronę klifu, czujesz jak wodorosty chrzęszczą pod twoimi stopami. dobiega cię ich zapach i wiesz, że muszą tam leżeć od dawna. Pachną gnijącą rybą. 

Podchodzisz bliżej światła i u podnóża klifu zauważasz wejście do jaskini. Ogień pali się na jej skraju. Przy ogniu stoi przygarbiona figura. Jej twarz ukryta jest w cieniu, ale dostrzegasz, że jest to ubrana w czarne szaty kobieta, której twarz okryta jest ciemnym szalem. Na ogniu stoi duży kocioł, w którym kobieta miesza długą, drewnianą łyżką. Wejście do jaskini pokryte jest rybimi kośćmi. Światło ognia rzuca niezwykłe cienie na ściany jaskini i na leżące na ziemi kości. 
Kobieta zauważa twoje przybycie i ręką daje ci znak, abyś podszedł w stronę ognia. Kiedy podchodzisz na tyle blisko, że możesz zobaczyć jej twarz, zauważasz że jej rysy są ostre, ale nie są nieprzyjazne.

Stoisz u wejścia do jaskini i czujesz ciepło ognia. Kobieta nie podnosi głowy, stoi wpatrzona w swój kocioł, ciągle mieszając w nim długą łyżką. Ty także zaglądasz do kotła i widzisz w nim ciemny, bulgoczący płyn. Podążasz wzrokiem za kolistymi ruchami łyżki a kobieta zaczyna śpiewać hipnotyzującą pieśń bez słów. Kiedy wpatrujesz się w kocioł, zaczynasz widzieć przychodzące do ciebie obrazy. Być może to sceny z twojej przeszłości, albo wydarzenia, które dopiero nadejdą. Jakiekolwiek nie będą, pozwól im naturalnie przyjść, niech przepływają przed twoimi oczami. Pieśń śpiewana przez kobietę prowadzi cię i jednocześnie stanowi ochronę. Wiesz, że w każdej chwili możesz oderwać wzrok, ale możesz wpatrywać się w kocioł, tyle czasu ile potrzebujesz.

Kiedy dochodzisz do wniosku, że patrzyłeś już wystarczająco długo, pieśń kobiety cichnie. Patrzysz w jej stronę, a ona spogląda ci prosto w oczy. Przesyła ci jedno skinienie głową, odwraca się i odchodzi w głąb jaskini, znikając w cieniu. Jedynym dźwiękiem, który słyszysz jest odgłos fal, przelewających się po plaży. 
Zdajesz sobie sprawę, że spędziłeś w tym miejscu całkiem dużo czasu i że pora już wracać. Odwracasz się i widzisz, że drzwi, przez które przeszedłeś cały czas tu są. Wracasz ta samą ścieżką do miejsca, z którego rozpocząłeś. Przechodzisz przez wodorosty aż znajdujesz się przy samym brzegu morza. Zatrzymujesz się tam na chwilę, zapamiętując obraz pełni księżyca wysoko nad morzem, szum fal i zapach słonej wody. Dziękujesz temu miejscu, za to czego doświadczyłeś tej nocy. Otwierasz drzwi, przechodzisz przez nie i zamykasz je za sobą. 
Ponownie skoncentruj się na oddechu. Powoli oddychając, skieruj uwagę na swoje ciało. Poczuj jak stawia opór podłodze. Następnie powoli otwórz oczy, poruszaj palcami u rąk i nóg i rozciągnij się. Zjedz coś lub wypij, jeśli poczujesz taką potrzebę.
O wizualizacjach
Wizualizacje należy przeprowadzać tylko wtedy, kiedy czujesz się stabilnie i w równowadze. Czasem po medytacji lub wizualizacji możesz czuć się jeszcze nieobecny. Jeśli tak się zdarzy, idź na długi spacer albo weź gorący prysznic i zjedz coś dobrego. Jeśli po zrobieniu wizualizacji umieszczonych na tej stronie chcesz o coś spytać albo podzielić się czymś, skontaktuj się ze mną przez email.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz