środa, 30 stycznia 2013

Wicca - praktyka, która łączy czyli ortodoksja vs ortopraksja

Autor: Sophia Boann. Tłumaczenie: Annelie. Oryginał tutaj.  

Ortodoksja: właściwa wiara, wierność doktrynie (z gr. ortodoxia)
Ortopraksja: właściwa praktyka, odpowiednie działanie (z gr. ortopraxia)

W społeczeństwie Zachodu ludzie przyzwyczajeni są przede wszystkim do jednego punktu widzenia - tego właściwego Chrześcijaństwu. Chrześcijaństwo, ze wszystkimi swoimi cechami, to wyznanie ortodoksyjne i ortopraksyjne, co oznacza, że sama religia zdefiniowana jest w każdym jej aspekcie. Istnieją zasady mówiące o tym, jak oddawać cześć, ale istnieją też takie, które definiują to jak myśleć i jak się czuć ze sposobem wyznawania. W rezultacie, poza wyższą hierarchią kościelną, zniechęca się wyznawców do dyskusji na temat własnego rozumienia religijnych ceremonii czy formy i znaczenia boskości. Poziom odpowiedzialności człowieka w dziele stworzenia jest z reguły ściśle wytyczony, podobnie jak powód naszej egzystencji na tej planecie. To wszystko zmierza w dużej mierze do "czarno-białej" postawy: w większości sytuacji w życiu istnieje albo dobro albo zło i nie ma miejsca na "szarą strefę".

W Wicca jest inaczej. Wicca to wyłącznie ortopraksyjny system wierzeń. Sposób, w jaki działamy, w jaki praktykujemy, jest zdefiniowany, ale własna interpretacja każdego wyznawcy już nie. Struktura rytuałów jest zapisana, ale to, co one znaczą, nie jest  odgórnie określone. Jest to jeden z powodów, dla których księga zawierająca rytuały nazywana jest Księgą Cieni: zawiera jedynie bazę rytuałów, ich tekst, ale zapisanie faktycznej ceremonii jest niemożliwe, ponieważ to co ma znaczenie, to właśnie doświadczenie osobiste. Różni się ono, oczywiście, w zależności od osoby, więc siłą rzeczy nie może zostać spisane.

Dokładnie z tego powodu od początku dobrze odnalazłam się w Rzemiośle. Mam żydowskie korzenie, a Judaizm to religia zdecydowanie otropraksyjna. Przebieg obrzędów w synagodze jest zapisany, ale różni się bardzo w zależności od społeczności i swobodnie włączanych lokalnych tradycji. W Judaizmie kwestionowanie Biblii i cadyków uznawane jest niemal za obowiązek, a nie za coś niewlaściwego czy niewygodnego. Pojęcie nauczania (Lernen), podczas którego Żydzi siedzą i dyskutują o świętych tekstach, jest ważnym fundamentem naszej kultury. Nikt w synagodze nigdy nie zapyta jaki jest twój punkt widzenia dotyczący boskości, ponieważ zależy on tylko i wyłącznie od ciebie. Tak naprawdę wielu pobożnych Żydów jest praktykującymi ateistami, ponieważ daje im to poczucie więzi z ich przodkami i kulturą. Z tego właśnie powodu nie mam żadnego problemu z połączeniem praktyki żydowskiej z Wicca, aczkolwiek bardzo dokładnie przestrzegam nie łączenia ich w tym samym czasie.

I to właśnie najcześciej jest ogromną zmianą, na jaką trafiamy przy pierwszym kontakcie z Wicca. Spędziłam wiele długich nocy rozmawiając ze sfrustrowanymi uczniami, ponieważ nie mogłam dać im jednej "słusznej" odpowiedzi. "Ale jak dokładnie 8 świąt wiąże się z Kołem Życia, bo każda książka mówi co innego?", "A jak w zasadzie ma się Bogini Wiccańska do Bogiń lokalnych?" Na każde z tych pytań miałam tylko jedną odpowiedź: "Hmm, to zależy. A co ty o tym sądzisz?"

Czasem jednak fakt, że nie ma jedynej "słusznej" odpowiedzi mylony jest z podejściem, że w Wicca możesz robić cokolwiek na co masz ochotę. Zupełnie nie o to chodzi. To, że Wicca jest ortopraksyjna, oznacza, że istnieje konkretna praktyka, określony sposób działania. Na przykład, jeśli podczas inicjacji użylibyśmy innego rytuału, inicjacja byłaby tak samo skuteczna, ale zwyczajnie nie byłaby to inicjacja wiccańska. Ortopraksja nie oznacza, że wszystko jest dozwolne, ani nie oznacza, że musisz zmieniać rytuał za każdym razem, kiedy go przeprowadzasz.

Pomagam moim uczniom poprzez dzielenie się z nimi różnymi punktami widzenia, jakimi inni Wiccanie dzielili się ze mną z biegiem lat. Jedna, właściwa odpowiedź nie jest możliwa, ponieważ po prostu nie istnieje. Co więcej - nie powinna istnieć tylko jedna! Jedną z zasadniczych umiejętności Kapłana i Kapłanki jest zdolność znalezienia własnych odpowiedzi i interpretacji tego, czego Bogowie i Życie od nich oczekują. Odpowiedzi te muszą być dobrze przemyślane i wyważone - to najistotniejszy wymóg. To właśnie robimy jako Kapałni: rozpoznajemy co należy zrobić z naszym życiem, kiedy zwracać się innych, a kiedy nie oraz pomagamy innym znaleźć ich własne rozumienie tego, czego potrzebują w swoim życiu. To rozumienie może być diametralnie różne od własnych odpowiedzi, ale jest tak samo prawdziwe i cenne.

Czasem znalezienie się w rzeczywistości, w której nie ma dobra i zła, jasno wytyczonych i dających bezpieczeństwo wskazówek, może być niepokojące. Jest to zasadnicza - jeśli nie najważniejsza - część Wicca i uważam, że przed rozważeniem inicjacji należy czuć się z tą koncepcją całkowicie swobodnie.

4 komentarze:

  1. Właśnie z tych powodów, o których pisze Sophia, zawsze mówiąc o wicca, używam sformułowań: wg mnie..., z mojego punktu widzenia... W moim przekonaniu... itd. To przy czym się upieram, to techniczne aspekty związane z wicca. To 3 inicjacje, to struktura rytuału.
    Bardzo mi się tekst Sophi podoba. Daje wspólny mianownik naszej wiccańskiej praktyce :)
    Rawimir

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy fragment
    "Nikt w synagodze nigdy nie zapyta jaki jest twój punkt widzenia dotyczący boskości, ponieważ zależy on tylko i wyłącznie od ciebie. Tak naprawdę wielu pobożnych Żydów jest praktykującymi ateistami, ponieważ daje im to poczucie więzi z ich przodkami i kulturą. Z tego właśnie powodu nie mam żadnego problemu z połączeniem praktyki żydowskiej z Wicca, aczkolwiek bardzo dokładnie przestrzegam nie łączenia ich w tym samym czasie."

    Od razu przyszła mi do głowy kabała,z tego co się orientuję niektórzy wiccanie z powodzeniem praktykują kabałę. Wielu pogan ją atakuję, czasem mam wrażenie, że opierając się na powierzchownej wizji kabały. Niestety nie znam wicca od strony praktycznej ale system dualny da się świetnie wpisać w kabałę bo i tak wszystko dąży do połączenia pierwiastka żeńskiego i męskiego.
    Przyznam się,że wypowiedź Boann początkowo mnie zaskoczyła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale zaskoczyła Cię, że łączy dwie ścieżki, czy że zdarzają się tacy Żydzi? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie bardziej to, że są tacy Żydzi. Choć wiem, że wielu pogan dostaje alergii na JHWH. Przyznam,że nie znam religii żydowskiej zbyt dobrze od strony praktycznej a jeżeli chodzi o kabałę to jeszcze raczkuję.

    PS
    Usunąłem jeden z postów bo właściwie było w nim to samo tyle, że myślałem, że pierwszy post się nie wyświetlił.

    OdpowiedzUsuń